Nowy rok zawsze daje mi wrażenie czystej kartki. Nawet jeśli nie robię wielkich postanowień, czuję, że coś się domyka. Coś się kończy. A coś nowego może zacząć się zupełnie spokojnie. Właśnie dlatego tak bardzo lubię robić kreatywny reset na nowy rok. Bez planu idealnego. Bez listy celów. Za to z przestrzenią na próbę, błąd i przyjemność tworzenia.
Jeśli też czujesz, że chcesz coś zrobić dla siebie, ale bez presji, jesteś w dobrym miejscu.
Wszędzie słyszymy, że teraz jest moment na zmiany. Na cele. Na wyzwania. A ja coraz częściej myślę, że nowy rok może zacząć się bardzo cicho. Od jednej małej decyzji. Na przykład takiej, że wrócę do tworzenia. Albo że spróbuję czegoś nowego. Bez porównywania się. Bez oczekiwań.
Kreatywny reset na nowy rok nie musi być spektakularny. Wystarczy drobny gest. Otworzyć pudełko z koralikami. Posortować je na spokojnie. Zrobić jedną prostą bransoletkę. Tylko dla siebie.
Kiedyś bardzo często blokowałam się myślą, że coś musi wyjść idealnie. Teraz już wiem, że to nie działa. Najlepsze rzeczy powstają wtedy, gdy pozwalam sobie próbować bez planu. Z ciekawości. Z chęci sprawdzenia, jak coś wygląda w dłoni.
Jeśli chcesz zacząć tworzyć bez presji:
• nie planuj całego projektu od razu,
• sięgnij po to, co masz pod ręką,
• pozwól sobie na krzywy splot,
• nie poprawiaj każdej drobnostki.
To właśnie w takich chwilach pojawia się prawdziwa lekkość.
Bardzo łatwo w styczniu mieć zapał. Trudniej go utrzymać. Dlatego zamiast wielkich planów wolę małe rytuały. Jednego dnia nawlekam koraliki. Drugiego tylko je przeglądam. Trzeciego składam prosty naszyjnik.
Małe kroki budują spokój. A spokój sprzyja tworzeniu. Kreatywny reset na nowy rok nie polega na tym, żeby robić więcej. Chodzi o to, żeby robić spokojniej.
Nie trzeba mieć pracowni. Czasami wystarczy fragment stołu. Kawałek światła. Mała tacka na koraliki. Lubię przygotować sobie miejsce dzień wcześniej. Wtedy następnego dnia łatwiej usiąść i coś stworzyć.
Twoja przestrzeń może być:
• mała,
• tymczasowa,
• niedoskonała,
• ale tylko Twoja.
To wystarczy.
To jedna z trudniejszych rzeczy. Zwłaszcza gdy wszędzie widzimy piękne projekty. Idealne zdjęcia. Perfekcyjne kolory. Ale każdy tworzy na innym etapie. Z innym doświadczeniem. Z inną ilością czasu.
Twoja praca nie musi wyglądać jak czyjaś. Ma być Twoja. Właśnie na tym polega sens tworzenia bez presji. Bez rankingu. Bez ocen.
Czasami bransoletka powstaje tylko po to, żeby ją po chwili rozebrać. I to też jest w porządku. Bo liczy się ten moment, kiedy dłonie są zajęte, a myśl się uspokaja. Dla mnie to jest największa wartość handmade.
Nie każda rzecz musi trafić na czyjś nadgarstek. Nie każda musi być idealna. I nie każda musi zostać z nami na zawsze.
Styczeń ma w sobie coś cichego. Świat po świętach zwalnia. Dni są krótkie. Wieczory długie. To bardzo dobry czas na powrót do prostych rzeczy. Do koralików. Drutu. Sznurka.
Nie musisz tworzyć godzinami. Czasami wystarczy kwadrans. I to już jest bardzo dużo. Potrzebujesz inspiracji kolorystycznej?- kolory zimy są teraz on top
Nowy rok nie musi zaczynać się głośno. Może zacząć się cicho. Od chwili z herbatą. Jednego koralika. Spokojnego oddechu. Kreatywny reset na nowy rok to dla mnie powrót do radości tworzenia bez presji. Bez planu na idealny efekt. Za to z uważnością na to, co jest tu i teraz.
Jeśli czujesz, że chcesz spróbować, ale boisz się, że coś nie wyjdzie, to spróbuj właśnie dlatego. Bez oceny. Bez oczekiwań. Tylko dla siebie.
Biżuteria na Nowy Rok – trendy, kolory i szybkie inspiracje Nowy Rok zawsze kojarzy mi…
Kamienie naturalne kojarzone ze świętami – lekki przewodnik Leny Grudzień to dla mnie najbardziej nastrojowy…
7 drobnych projektów DIY, które zrobisz w jeden wieczór Zimowe wieczory mają w sobie coś…
Kolory zimy w biżuterii – zimowe palety kolorów, które działają najlepiej Zima ma w sobie…
10 prostych pomysłów na biżuterię handmade na grudzień Grudzień to dla mnie najbardziej magiczny miesiąc…
Wire-wrapping – wyjątkowa technika tworzenia biżuterii Wire-wrapping to jedna z ciekawszych i bardziej oryginalnych technik…